Wesele w Pałacu Zdunowo | Ślub plenerowy


Każdy z nas marzy o czymś zupełnie innym. Dla każdego z nas wymarzone wesele wygląda zuuuuuuupełnie inaczej. Wydawać by się mogło, że wesele w pałacu, a w tym konkretnym przypadku, wesele w Pałacu Zdunowo, kojarzy się tylko z elegancją, szykiem, savoir vivre i ścisłym trzymaniem się harmonogramu,


Ha! Nic bardziej mylnego! Wystarczy, że odpowiedni pałac trafi na odpowiednich ludzi i tadam! Wychodzi istnie idealna mieszanka wybuchowa. Czyli świat gdzie elegancja spotyka się z rodzinną atmosferą, luzem i chęcią dobrej zabawy!



Pałac Zdunowo- magiczne miejsce na wesele


Dzięki Ewelinie i Maćkowi, w sierpniu wraz z najwspanialszą ekipą filmową Lynx Creatives, przenieśliśmy się do magicznego miejsca, ukrytego w cieniu wielkich, starych drzew- Pałacu Zdunowo. Duża, majestatyczna budowla z początku XX wieku skrywa nie tylko wiele pięknych pokoi, ale i niesie ze sobą wspaniałą historię. Zastanawiam się ile wesel, ile ślubów, ile miłości i romansów kryją te stare mury... Jako fotograf ślubny mam niesamowicie wielki przywilej bywania w miejscach o, których normalnie nie miałabym pojęcia. W Pałacu Zdunowo najbardziej zwalił mnie z nóg park, w którym drzewa z pewnością mają więcej niż 100 lat. Nic więc dziwnego, że Ewelinka i Maciek zdecydowali się na ślub plenerowy i wesele właśnie w tym miejscu.



Ślub plenerowy w ogrodach pałacu


Moje pary są wyjątkowe- będę to powtarzać do końca świata i jeden dzień dłużej! Tylko one wpadają na ekstra pomysły, na przykład, aby połączyć elegancje z wielkim luzem. Akurat ta dwójka skradła moje serce od razu. Ewelina- burza szalonych loków, a serce wielkości Rosji i Maciej- super inteligenty gość, z ogromnym poczuciem humoru! Do tego wszystkiego mają jeszcze syna, który wygląda jak Anioł i mają na jego punkcie bzika. Co więcej można chcieć? W tym wyjątkowym dla nich dniu była miłość, byli przyjaciele, była rodzina i przepiękny plenerowy ślub w ogrodzie.... był też deszcz.


Tak, wiem, że po pierwszym zdjęciu na dole możecie mi nie wierzyć! Obudziłyśmy się z Sarą w pałacowym pokoju, podekscytowane słońcem i światłem, które przelewało się przez ogromne korony drzew. Dziko popędziłyśmy robić zdjęcia i kręcić ujęcia na dworze... oh! Jakże długo dyskutowałyśmy gdzie by tu zrobić first look, gdzie sesje... Wszystko ustaliłyśmy, zadowolone poszłyśmy szukać kadrów z przygotować młodych, sali i miejsca ślubu , aż nagle... Dokładnie 20 minut przed ceremonią niebo się urwało... zaczęło lać. Wszyscy goście się pochowali, Ewelina śmiała się na zmianę nerwowo i szczerze z całego serca. Wtedy pięć minut przed samym ślubem, deszcz się skończył, Niebo pozwoliło na first look'a wśród drzew i na suchą ceremonię zaślubin, a zaraz po skończeniu zdjęć grupowych- znów zaczęło lać. Zawsze mówię, że karma wraca, że dobro wraca do dobrych ludzi- właśnie dlatego Ewelina i Maciek dostali swoją deszczową lukę. Wierzę w to głęboko.


Ah! Ale przecież! Nie byłabym sobą, gdybym nie powiedziała Wam, że oprócz tego, że ta dwójka jest dobra, cudowna, oh i ah! To jest też lekko stuknięta, tak jak to moje pary mają w zwyczaju- bo kto daje się wyciągnąć na sesje kiedy leje? Albo, kto wstaje w listopadzie na sesje poślubną o 4 rano, żeby prawie zamarznąć na śmierć, ale skacze ze szczęścia kiedy widzi efekty? Eh te moje cudaki....



Wesele w Pałacu Zdunowo


Impreza...rzadko je tu opisuję. Wiadomo, są szalone, pełne tańców i hulańców. Ale! To co wyprawia Terytoria Cover Band, to jest jakiś K O S M O S. Pierwszy raz w życiu, na własne oczy, widziałam, jak całe wesele przestaje tańczyć, staje w rzędach jak na koncertach i zachowuje się... jakby było na koncercie!

S Z A L E Ń S T W O ! Przepiękne głosy, cudowna muzyka, akustyka i T E światła! Raj dla fotografa i filmowca. Natomiast przede wszystkim raj dla gości. Sety były idealne do wytańczenia się! Zwracam na to szczególną uwagę, bo do tej pory będąc gościem na weselach zawsze było mi mało, kiedy grał zespół, a tu... ekipa jeszcze nie zmęczona, ale gościom już nogi siadają! Jestem nimi zachwycona, oczarowana i podniecona jednocześnie! A na dodatek, prywatnie to przefantastyczni ludzie! Terytoria Cover Band to moje odkrycie 2020 roku i myślę, że muzycznie już nie do pobicie! Zastanawiam się tylko jak ja ich ściągnę na swoje wesele na Dolny Śląsk...?



miejsce: Pałac Zdunowo

film: Lynx Creatives

kwiaty: Studio Florystyki Amelia

suknia: Agata Wojtkiweicz

make up: Kamila Sałajczyk

fryzura: Fryzjer Ślubny Warszawa

biżuteria: Novia Blanca

buty panny młodej: Eva Minge

zespół: Terytoria Cover Band

garnitur młodego: Zack Roman

zegarek: Triwa












Wedding photography full of love, emotions and fragility.
Based in Wroclaw, Poland | ready to work worldwide
Copyright ©2021 Pietraszkiewicz
  • Czarny Instagram Ikona
  • Black Facebook Icon