"Paulino, dziękuję za nasze wspaniałe spotkanie oraz ciepłe przyjęcie w Twoim domu. Bez wątpienia był to dla mnie dzień pełen inspiracji i motywacji do dalszego tworzenia oraz szukania siebie. Były to moje pierwsze warsztaty one to one dlatego jestem Ci bardzo wdzięczna za Twoje indywidualne podejście i chęci poznania mnie i kwestii, które sprawiają mi trudność. Z warsztatów wróciłam pełna energii i gotowa do działania - wciąż mam w głowie Twoje przykazanie "Pracuj ciężko i bądź dobra dla ludzi" :) Gdy przychodzą do mnie gorsze chwile i kiedy coś nie wychodzi tak jakbym chciała nie poddaję się, a słowa te są ze mną :)
Dziękuję za mnóstwo wskazówek i umiejętności o które jestem teraz bogatsza oraz za wspaniałą sesję z przesympatycznymi ludźmi. Z ręką na sercu wszystkim serdecznie polecam Twoje warsztaty! Jestem przekonana, że pomożesz jeszcze wielu Duszom, które szukają siebie. Dziękuję! "

Aga Sopel

"Cudowna kobieta i fotograf z prawdziwą pasją! :) <3 W swoją pracę wkłada całe serce i poświęca całą siebie dla najlepszego efektu. Warsztaty z Pauliną były dla mnie ogromem wiedzy teoretycznej i praktycznej, ale przede wszystkim fantastycznym czasem spędzony z przesympatyczną babką :). Paulina potrafi zmotywować i uwierzyć w własne możliwości dając tym samym wielkiego kopa do działania! :). Myślę, że zdjęcia, które tworzy oddają całą jej osobowość. Artystyczna dusza, nie bojąca się pozywać emocji, wrażliwa na otaczające ją piękno "

justyna kokiec-klos

"Ponieważ lubię pisać takie rzeczy totalnie na świeżo dziś chcę Wam powiedzieć kilka słów o warsztatach u Pauliny. Jadąc do domu (a przyjechałam do niej aż z Łodzi) miałam chwilę żeby sobie wszystko, elegancko poukładać w głowie. Te dwa dni dały mi dużo więcej niż jakiekolwiek inne warsztaty wcześniej, nie tylko ze względu na ogromną wiedzę Pauliny, którą podzieliła się ze mną z ogromną otwartością, ale również ze względu na wiedzę jaką zyskałam o... samej sobie! O tym co chcę robić, a czego już nie, o tym dlaczego to robię i dlaczego tak bardzo to kocham! Paulina poza tym że jest totalnie zdolnym fotografem jest również cudownym człowiekiem, pełnym ciepła i wewnętrznej mądrości która totalnie zaskakuje w połączeniu z wiekiem! Jest tez świetnym psychologiem! Warsztaty polecam ogromnie, do konfrontacji z samym sobą i do tego aby w końcu ruszyć właściwą drogą! PS. Są też koty do miziania i ciastka do zjedzenia! 

Joanna piesiak

"Jechałam wczoraj i myślałam sobie o tych dniach w Janicach. Od pierwszych chwil kiedy mnie przywitałaś i kiedy zaczęłaś mówić, wiedziałam, że te warsztaty będą totalnie inne niż te wszystkie na których byłam! Tak jak wspomniałam moje pierwsze ślubne, ale ciesze się ze u Ciebie :) Dotarło do mnie tyle... powiedzmy niefotograficznych rzeczy... Oczywiście mówię to pozytywnie, bo uświadomiłam sobie, ze fotografia to coś więcej niż tylko aparat ja i ludzie.
To emocje...
To uczucia..
To magia..
Chociaż to w fotografii przecież ważne! Zawsze skupiam się na tym, aby wynieść jak najwiecej technicznych rzeczy z takich spotkań a tu wyniosłam coś głębszego!
To był dobry warsztat psychologiczny. Może nie do końca się otworzyłam, ale mimo to na ludzi otwarta jestem bardzo! Więcej słuchałam niż mówiłam, ale myślę, ze wynika to też z mojego małego doświadczenia w tej branży. Tej totalnie ślubnej:)
Ale pokazałaś mi zupełnie inne podejście do uwieczniania życia .. Ty totalnie w tym uczestniczysz! Wtapiasz się! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak mówisz o tym wszystkim! Wydawało mi się ze wiem, że muszę poznać parę, że chcę, że wiem, jak wzbudzić u nich te swobodę, ale to mi się naprawdę tylko wydawało...Nie mogę doczekać się pierwszej sesji z parą po tych warsztatach! Totalnie inaczej do tego podejdę!
Nie ukrywam, ze ślubów zwyczajnie się boje, tego że to moment a ja na tyle dobra naprawdę nie jestem..ale chciałabym! Gdybym kiedyś kogoś tak bardzo pokochała to chciałabym, żeby to Wasz zespół (Ty i Rysie) zamknął to w pięknych kadrach...! Przekraczacie granice! A ludzie granic wyobraźni mają jednak wciąż za dużo!!!
Dziękuje za otulenie mnie czymś nowym, czego nazwać nie potrafię ️!!!"

nicole szlezinger

"Paulino, Łukaszu 

 

 

wracam właśnie do Poznania i nie mogę skupić się na obróbce chrztu, więc postanowiłam naskrobać do Was kilka słów. Zastanawiam się jak mogłabym podziękować, ale nie mam pojęcia czy jestem w stanie przekazać wszystko to co bym chciała.  Niestety nie miałam szczęścia do przyjaciół, ludzi dookoła(no może oprócz mojego męża  )Bałam się jak to będzie, jakich ludzi spotkam na warsztatach, jacy będziecie Wy!
Na samym starcie w ogóle nie spodziewałam się, że przyjdziecie nas przywitać, porozmawiać po prostu poznać. Wiecie co najbardziej ucieszyło moje serce?  Wasza reakcja.. Zapytaliście się czy coś się dzieje, że musze iść na badania, a Wasza reakcja na moje słowa była  taka sama jak moich przyjaciół, którym przekazałam wieść o wczesnej ciąży. Okazało się, że strach ma tylko wielkie oczy,  Wy macie wieeeelkie serca, a wszyscy uczestnicy  to dobre wrażliwe dusze. Przez całe warsztaty czułam się zaopiekowana, jak w domu. 

 

 dały mi te 2 dni? 

Pewność, że to co robie jest dobre, że to za czym tęskniło moje serce jest dobre. Tak jak Wam mówiłam obecnie mam za dużo  wszystkiego naraz. Praca etatowa, współpraca z dj (śluby na akord), moje rodzinki. Zatraciłam się w pędzie i zapomniałam o sercu. Przypomnieliście mi, jak ono jest ważne. Wracam odmieniona, pełna inspiracji. Udowodniliście mi, że wysoka wrażliwość to cecha, której nie można się wstydzić. Dzięki niej jesteśmy wyjątkowi, dostrzegamy więcej, czujemy więcej. Moja fotograficzna dusza jest conajmniej level wyżej.

Wracam z dobrą energią i wiem, że będzie tylko lepiej. Wracam z poczuciem przynależności to fotograficznej zwariowanej rodzinki. 


Emilko, Tobie dziękuję za ogrom ciepłego serca, a w szczególności otwartości. Za każdy uśmiech i dobrą radę, za dobrą energię i za to że jesteś taka kochana! 

Teraz wiem, że nie tylko ja lubię oglądać i płakać na bajkach. 
Wierzę, że dobra energia będzie towarzyszyć mi w zawsze, a moje jajo  w brzuchu okaże się być warsztatowym cudem, bo szanse na rozwinięcie pęcherzyka na prawdę były niewielkie :) 


Ps. Wyglądam dziwnie płacząc w pociągu ale jakoś specjalnie mnie to nie martwi. 
Ps.1. Jeżeli będziecie organizować kolejne wydarzenie, warsztaty i będziecie potrzebowali pomocy to piszcie. Organizacyjne sprawy to moja ulubiona działka. Zresztą widzieliście, że nie lubię stać i patrzeć  
Ps.2 ZAWSZE, ale to ZAWSZE zapraszam Was na kawkę jak będziecie w okolicach Poznania


DZIĘKUJĘ WASZEJ WSPANIAŁEJ TRÓJCE ! 

 



Ściskam Was najmocniej jak potrafię "

monika kapalczynska

możesz sprawdzić co u mnie